
W Internecie można znaleźć dużo artykułów i dyskusji na temat formy nacisku na płatników, jaką jest baza dłużników w biurach informacji gospodarczej. Częstym zjawiskiem, opisywanym na forach przez internautów, jest straszenie dłużnika przez różne instytucje przekazaniem jego danych do biura informacji gospodarczej. Wielu spośród nich zwierza się, że groźba taka zachęciła ich do natychmiastowej spłaty długu. Nie inaczej jest z pewnością w przypadku zadłużonych przedsiębiorstw. Niektórzy jednak dziwią się temu i pytają, czy taki rodzaj kary jest faktycznie dokuczliwy. Nie wiedzą, że w przypadku osób fizycznych konsekwencją obecności na liście dłużników jest prawo danego przedsiębiorcy do odmowy zawarcia umowy o kredyt lub do zawarcia jej, ale na warunkach niekorzystnych dla konsumenta (może na przykład zażądać zabezpieczenia przez konsumenta należności, wynikających z podpisania takiej umowy). Innymi słowy, osoba wciągnięta do bazy dłużników w biurze informacji gospodarczej może w przyszłości nie dostać pożyczki od banku (lub dostać, ale na niekorzystnych dla siebie warunkach).